The Movies Forum Strona Główna


Poprzedni temat :: Następny temat
[01] O TWORZENIU FILMU - PODSTAWY by ARmy
Autor Wiadomość
ARmy 
Mod


Wytwórnia: ARM-ySTUDIO PRODUCTION
Dołączył: 05 Lis 2006
Posty: 5599
Skąd: Biała Podlaska

Nagród: 19
Wysłany: 2007-10-14, 02:40   [01] O TWORZENIU FILMU - PODSTAWY by ARmy

CZĘŚĆ 1: O TWORZENIU FILMU - PODSTAWY by ARmy


Ponieważ znalazłem trochę wolnego czasu (czyt. póki drzemie we mnie wena), postanowiłem napisać trochę o kręceniu filmu z własnego punktu widzenia :) . Nie opisałem tu wszystkiego, co się tyczy The Movies, skupiłem się na tworzeniu filmu jako dzieła wartościowego w trybie wolnym omijając kwestie tworzenia zapowiedzi i innych aspektów, które nie wpływają na sam film. Zapraszam do lektury poniższego tekstu :) . A więc...

Na początku było lanie wody
Kiedy przychodzi nam do głowy jakaś złota (nie koniecznie obiektywnie) myśl marzymy, by przenieść ją na ekran i to najlepiej dokładnie tak, jak sobie ją sobie wyobraziliśmy. Teoretycznie rzecz biorąc składnie poukładane myśli są najlepszą drogą do sukcesu nawet jeśli nie jesteśmy mistrzami operowania obrazem, montażu. Awangardowy (ale nie zacofany) sposób widzenia (czyli inny od reszty) zawsze był mile widziany w kinie i był oznaką jego rozwoju. Aczkolwiek, by ta zmiana wyszła na dobre nam i naszemu filmowi swoje korzenie wszystko musi zawierać w zasadach, które mogą pojąć wszyscy, bo jak to kiedyś ujął Akira Kurosawa - kino jest międzynarodowym językiem, i żeby stworzyć pełnowartościowe dzieło musi być ono przede wszystkim zrozumiałe dla odbiorcy, czyli w tym przypadku - widza.

Kropla w morzu
Głównym elementem pisania scenariusza jest POMYSŁ. Ich kopiowanie, które ostatnio nawiedza kina niczym szarańcza jest też pomysłem, ale w tą nie właściwą stronę. Maksimum oryginalności w podejściu do tematu zawsze jest wskazane, albowiem nie każdy z nas lubi oglądać kolejny film o mafii i świadku koronnym, kolejnego shlashowego horroru, w którym chodzi tylko o pokazanie jak największej makabry, czy prostego schematu „znaleźć - zatłuc/uratować świat”. Jeśli za każdym razem mamy ochotę zrobić sequel, bo film się ludziom podobał to znaczy, że osiadamy na laurach i ciągniemy dalej tą samą historię. Warto działać według zasady, że w dobremu filmowi nic już nie trzeba dodawać, bo sam z siebie jest dziełem skończonym. Dopisywanie dalszej części tylko ze względu na popularność pierwszej nie jest dobrym pomysłem, bo teoretycznie stoimy w miejscu zamiast ewoluować cały czas i zaskakiwać widza.

Nie ma idealnego przepisu na scenariusz – sposoby na jego napisanie jest wiele – inspiracja innym dziełem, wena twórcza czy otaczające nas życie. Jeśli jakieś wydarzenie wpłynęło na nas, rozumiemy jego istotę, możemy te doświadczenie przelać na ekran. Dobry reżyser powinien mieć w jednym palcu wiedzę o świecie, w którym dzieje się opowiadana jego historia. Jeśli w jego dziele powstaną luki nawet nie wytrawiony w znajomości sztuki filmowej widz odkryje je podświadomie i skwituje słowami „Głupi film”, a dlaczego głupi, tego już wytłumaczyć nie będzie potrafił do końca.
Widz nie jest głupi a jeśli wczuje się w opowiadaną historię jeszcze łatwiej wykryje nieścisłości. Pamiętajcie o tym, że scenariusz musi mieć POCZĄTEK, ROZWINIĘCIE i ZAKOŃCZENIE. Musi mieć bohatera, którego lubicie i rozumiecie, czemu robi tak a nie inaczej. Rzecz się ma identycznie jak aktor ze swoją rolę – nie zagrasz postaci, której nie lubisz. Nie róbcie niczego na siłę, miliony scenariuszy znalazły się w śmietniku, bo straciły na sile przekazu, na sensie. Pisanie scenariusza musi sprawiać przyjemność twórczą nawet jeśli traktowałby o jakimś ciężkim temacie. Im więcej serca włożycie w pomysł tym bardziej będzie on bliski jego idealnemu wyobrażeniu. Dbajcie o logikę zdarzeń, nie przenoście na ekran czegoś, czego sami pojmujecie. Twórzcie mądrze i z zaufaniem do widza – nie podawajcie wszystkiego jak na tacy, bo marnujecie w ten sposób potencjał historii – wyćwiczcie sobie sztukę budowania napięcia, żeby Wasz film nie przypominał wygaszacza ekranu albo projekcji ujęć bez związku ze sobą. Zadaniem filmu jest przyciąganie widza poprzez wywoływanie emocji. A my macie za zadanie sprawić, że te emocje zamieszkają w widzu na trochę dłużej niż pięć minut po projekcji.

Przerzut na taśmę, obraz i czemu ma to służyć
Jeśli nasz scenariusz został ukończony pora zabrać się za nakręcenie ujęć. Werther w swoim artykule wspomniał, że pisanie scenariusza wymusza wpierw zapoznanie się ze znajomością scen dostępnych w The Movies. To bodajże największy mankament kręcenia filmu w TM. Zmusza to dodatkowo do wysilenia się, by nasza historia straciła jak najmniej na swoim potencjale i znalazła swój sens w oparciu o sceny dostępne. Nie trudno zauważyć, że nasza ukochana gra najlepiej nadaje się do kręcenia komedii czy mniej skomplikowanych filmów akcji. Ale naprawdę tak wydaje się tylko na pierwszy rzut oka. The Movies daje ogromne możliwości nakręcenia filmu w każdym gatunku, ale potrzeba czasu, by odkryć wszystkie związane z tym „smaczki”.
Przy kręceniu scen łatwo zgubić klimat, jaki scenariusz ma na kratkach papieru i z drugiej strony to wspaniale wyjaśnia jak bardzo ostateczna wersja filmu może zmienić się w trakcie jego tworzenia. Dobre operowanie to potężne narzędzie twórcze, które w zależności od użycia pokazuje historię pod innym kątem dosłownie i w przenośni.

W przeciwieństwie do montażu – tworzymy więcej materiału, niż nam jest potrzebne. Zawsze lepiej mieć dużo ujęć pod ręką by potem móc z czego korzystać, kiedy zajdzie taka potrzeba. Istnieje wiele różnych technik filmowania; każdy gatunek ma charakterystyczne dla siebie ujęcia, ich długość, nastrój i oświetlenie. W The Movies tym ostatnim już się nie pobawimy, bo mamy do wykorzystania jedynie trzy rodzaje „światła” – dzień, noc i wieczór. Każdy zapyta – jak kadrować, by kadrować dobrze? Należy zastosować się do dwóch zasad i je rozwijać: pokazywać to, co chcemy przy jednoczesnym pamiętaniu zachowaniu ciągłości stylu. Niech zdjęcia będą wyznacznikiem tego, z czym mamy do czynienia. To, co jest najważniejsze niech będzie w centrum obrazu. Jednym z mankamentów gry jest brak możliwości użycia głębi ostrości a to bardzo pomaga przy kręceniu zdjęć bowiem dajemy widzowi prawie, że dosłowny znak, na co ma zwracać uwagę.

Warto stosować się do najbardziej znanych filmowych tricków, by potem w miarę upływu czasu móc wykształcić własny styl. Póki nie potrafimy – kopiujmy mistrzów, by potem samemu kogoś uczyć. Kręcenia filmów tak naprawdę uczymy się całe życie. Nie mamy gwarancji, że to co robimy zawsze odniesie zamierzony efekt. Film jako całość jest bardzo złożonym tworem, gdzie nieskończona mnogość rozwiązań pozwala na wszystko. Tylko wyobraźnia nas ogranicza. Trzeba być odważnym, bo tak naprawdę szczerość pomaga w kręceniu najbardziej.

Bardzo dobrym przykładem podstawowej wiedzy o zdjęciach daje samo TM. Można przejrzeć w celach koedukacyjnych wszystkie dostępne sceny i zobaczyć jak to powinno wyglądać na początek. Często rozpoczęcie zabawy od Stunts & Effects daje początkującemu graczowi zbyt dużo możliwości i ich nie okiełznanie przyczynia się do marnych skutków w postaci ogólnego chaosu na ekranie. Nie warto szaleć z freecamem. Służy on do lepszemu przedstawieniu scenariusza a nie oczopląsowi. Trudno powiedzieć, jaki element produkcji filmu jest najtrudniejszy do opanowania, ale same zdjęcia mówią właśnie najwięcej. Oprawione dźwiękiem, muzyką (i dialogami) tworzą całe dzieło.

Trochę o montażu
Wbrew pozorom montaż to nie tylko same cięcia kolejnych ujęć i ich układanie według scenariusza. Wiąże się on też z samym procesem kręcenia zdjęć, bowiem nie zastosujemy jego podstawowych technik bez odpowiednich zdjęć. Klasyczną zasadą filmowania jest odpowiednie przechodzenie z planu szerokiego do wąskiego. Dzięki takiemu zabiegowi wiemy, gdzie dzieje się dana akcja. Z kolei by uzyskać efekt tajemniczości otoczenia stosujemy odwrotny efekt. Wykorzystuje się go w scenach, kiedy bohater nie wie, w jakim miejscu się znajduje i dopiero my pokazujemy, co to za miejsce. No i dzięki montażowi tworzymy efekt suspensu, czyli znaku rozpoznawczego filmów Hitchcocka. Efekt ten polega na tym, że widz wie więcej w danym czasie niż bohater filmu. Powoduje on większe napięcie stosowane w horrorach. To bardzo potężne narzędzie, ale oczywiście stosujemy je tylko wtedy, kiedy jest nam naprawdę potrzebne – w przypadku filmu, gdzie chcemy widza zaskoczyć jak najwięcej „zakrywamy”, by na końcu wyrwać z butów, wprawić w osłupienie. Oczywiście, bywa i tak, że stosujemy suspens i jesteśmy wpierw zaskakiwani my a później sam bohater. To uzmysławia, że montaż może położyć całkowicie inne światło na scenariusz i da efekt, którego się sami nie spodziewaliśmy.

W montażu wycinamy to, co nie potrzebne, wszystko, co spowalnia tempo filmu. Musi być ono stałe, by nie odrywało skupienia widza, bo jeśli ten wyczuje, że zaczynają się flaki z olejem odrywa wzrok od ekranu i czar pryska. Nawaliliśmy, mówiąc kolokwialnie. Dlatego ważne jest, by mieć całą historię w głowie – dosłownie ujęcie po ujęciu. Nasz mózg jest najlepszą montażownią pod słońcem. Dlatego warto polegać na własnej intuicji, wierzyć jej i miksować w niej wszelkie pomysły. Fakt, że na kliszy będą się różnić pewne elementy, ale dzięki temu będą one najbliższe naszemu wyobrażeniu.

Dubbing
To rzecz, którą powinno się wykonać przed stworzeniem oprawy muzycznej choćby dlatego, że jedno nie może zagłuszać drugiego. Zasada ta się tyczy The Movies, bo jeśli będziemy nagrywać dialogi z wstawioną już ścieżką dźwiękową nagrane teksty po przesunięciu względem linii czasu będą „ukwiecone kawałkami muzyki”. Dlatego najlepiej tą część postprodukcji wykonać poza grą w programie Audacity. Mikrofon powinien nagrywać w miarę czysty dźwięk, bez szmerów, które potem lubią „strzelać” w najmniej odpowiednim momencie a szczególnie przy wymawianiu litery „P”. Metodą, której lepiej unikać jest modulowanie głosu poprzez samego siebie, bo efekt zazwyczaj brzmi komicznie, czyli nienaturalnie. Modulujemy w programie poprzez ton i wysokość dźwięku i też nie przedobrzamy. Jeśli chodzi o rolę dialogów w filmie – muszą oddawać emocje, stosujemy akcenty, jeśli trzeba krzyczeć to krzyczymy a nie wymawiamy głośniej „aaaa”, które zabrzmi jak te podczas wizyty u lekarza. Dubbing pożera czas, jeśli wiemy, czego chcemy (paradoks, nie?). Sam mam tendencję powtarzania jednej kwestii dziesiątki razy – i wierzcie mi – im więcej prób tym trudniej o wymagany efekt. Bardzo często najlepsze są pierwsze próby, bo potem wpadamy w tryb „masowej produkcji”, który odbiega od prawdziwie wyrażanych emocji i otrzymujemy w wyniku tego drewniane kwestie i ból gardła.

Żeby dialogi brzmiały w miarę naturalnie i odpowiednio do danej sceny najlepiej wyposażyć się w mikrofon z długim kablem, dzięki któremu zamiast siedzieć na krześle będziemy mogli kopiować ruchy bohaterów na ekranie, albo jeśli mamy scenę dialogu poprosić drugą osobę do pomocy i mówić do niej jak do aktora w filmie. To bardzo pomaga wczuć się osobę, której podkładamy głos. Jak już wcześniej wspominałem – należy kopiować specjalistów w tej dziedzinie i wyrzucać z siebie dumnie emocje. Wspomnę też ważną rzecz odnośnie procesu zdjęciowego – jeśli mamy zamiar dubbingować film po to kręcimy też dłuższe ujęcia by długość dialogu była odpowiednia to długości sceny, bo zdarza się, że my jeszcze mówimy a scena już się skończyła ;) .

Udźwiękowienie i muzyka
Ponieważ era filmu niemego minęła i życie nas pchnie do przodu – należy iść z duchem czasu, albo droga najlepszych – wysuwać się trochę dalej. Dźwięk daje pojęcie tego, co się dzieje, nawet, kiedy obraz jest czarną plamą. Dźwięk daje poczucie realizmu sceny albo wręcz odwrotnie – fantastyczny efekt. W zależności od konwencji filmu i opowiadanej historii stosujemy odpowiednie efekty dźwiękowe z pamięcią o tym, by nie zaburzały odbioru filmy, bo te albo są tylko tłem albo służą opowiadaniu. Jeśli chcemy oddać klimat danego miejsca oprócz odpowiedniego zobrazowania musimy je „oprawić” dźwiękiem. Korzystajmy z dobroci tego, co mamy w należyty sposób a efekt końcowy zaskoczy nas mile.

Muzyka równie potężnie wpływa na film co sam obraz, choćby dlatego, że niesamowicie pobudza wyobraźnię. Buduje napięcie a w kinie przyjemnie łaskocze uszy basami. Równie dobrze muzyką można bardzo łatwo popsuć efekt całości. Na forum mamy częste przypadki kiedy muzyka albo nie pasuje do obrazu albo urywa się nagle, by za chwilę rozpoczął się kolejny utwór. Dlatego też warto zmiksować sobie muzykę poza grą, wyciszać w odpowiednich miejscach i dopiero wrzucać do filmu. Moja metoda jest taka – wpierw konwertuję film z samymi dźwiękami i dialogami. Później na podstawie wyeksportowanego pliku dobieram muzykę, edytuję i na końcu łączę z gotowym obrazem. Taka metoda jest czasochłonna, ale jeśli chcemy uzyskać efekt profesjonalnych produkcji choćby z poziomu muzyki - warto się pomęczyć. Edycja muzyki przydaje się, bo nawet kiedy w filmie nie ma dubbingu warto wyciszać trochę muzykę, kiedy postaci coś mówią. Wtedy widz po obejrzeniu filmu może odnieść wrażenie, że postaci faktycznie mówiły, bo muzyka tak „sugerowała”. Stosowanie takich rozwiązań przydaje się niesamowicie, bo „oszukiwanie” zmysłów widza to jedna z zasad „magii kina”.

Ambicje lubią boleć, ale nie zawsze
Bardzo ważna jest zasada, która mówi, że „efektywność” filmu fabularnego nie zależy od ilości wykorzystanych tricków, ale od siły scenariusza. Nie kręci się (a bynajmniej nie powinno) filmów dla efektów, ale po to, by jak najlepiej przenieść historię na ekran. Nie chodzi mi tu o tworzenie arcydzieł w stylu Bergmana czy Coppoli, ale jeśli chcecie się wyróżniać na tle masy beznadziejnych produkcji musicie przyciągnąć widza scenariuszem, bo nawet przy najlepszych efektach można zasnąć a dobra intryga ma to do siebie, że zawsze wciąga.

Oryginalność, odwaga, pewność siebie i miłość do własnej twórczości to klucz to sukcesu. Kino lubi śmiałków a przede wszystkim pozwala na podróż po świecie, którego nie ma, ale o którym trudno zapomnieć. Życzę Wam wszystkim tworzenia filmów, z których będziecie dumni. To trudna droga – w prawdziwym świecie – pełna wyrzeczeń, ale jeśli pozostaniemy z głową na karku – będzie warta grzechu.

Jeśli macie jakieś pytania, piszcie a ja postaram się odpowiedzieć :) .
_________________
army.onezine.pl/ | armyblog.wordpress.com/

JackBoy Epizod 2: Moving Backward - IX.2010

Vampires Suck 1/10
Ghost Writer 9/10 ARGH!!!
Castle Sezon 2 8/10
Dexter Sezon 1 9/10
Dexter Sezon 2 8/10
Dexter Sezon 3 6/10
Date Night 7/10
Salt 7/10
Inception 8.5/10 (po raz drugi)
Ponyo On The Cliff 10/10 ARGH!!!
Szum Morza 7/10
Sailor Moon S The Movie 5/10
 
 
 
Foleb 
Młody Aktor



Wytwórnia: The Flashy Films
Dołączył: 23 Lip 2007
Posty: 88
Skąd: Włocławek

Nagród: 0
Wysłany: 2007-10-14, 09:07   

Wspaniale! Naprawdę super! xD
_________________
Choose Life. Choose a job. Choose a career. Choose a family.

Choose your future.
 
 
 
Werther 
Pomocnik


Wytwórnia: Paranormal Pictures
Dołączył: 28 Gru 2006
Posty: 1184
Skąd: Lublin

Nagród: 52
Wysłany: 2007-10-14, 09:58   

No tak, ARmy zawsze musi przebić wszystkich :)
_________________
 
 
 
ziemo 
Znany Reżyser


Wytwórnia: Ziemo Studio Pictures
Dołączył: 15 Sie 2007
Posty: 891
Skąd: Opole

Nagród: 5
Wysłany: 2007-10-14, 11:08   

No, ciekawy poradnik =)
_________________
Pracuję Nad:

Postal 2: Apocalypse Weekend - Zawieszony.
Sweet Dreams - Scenariusz.
 
 
 
AdeX 
Casting


Wytwórnia: Silent Company
Dołączył: 11 Lis 2007
Posty: 7
Skąd: Międzyrzec Podlaski

Nagród: 0
Wysłany: 2007-11-14, 21:19   

Poradnik bardzo ciekawy, korzystam z niego :)
 
 
 
Rad1996 
Casting



Dołączył: 10 Gru 2007
Posty: 2

Nagród: 0
Wysłany: 2007-12-10, 21:34   

Ja nigdy nie umiałem robić filmów chociaż zrobiłem ze 20, poradnik ARmy jest dobry.
 
 
Sevarci 
Sporadyczny Statysta



Wytwórnia: Supernatural Studio Films
Dołączył: 05 Kwi 2008
Posty: 14
Skąd: KrK

Nagród: 0
Wysłany: 2008-04-05, 21:56   

Świetny poradnik. Właśnie kupiłem "The Movies" i na pewno będę się na nim opierał gdy będę robić swój pierwszy film. ;)
_________________
"Definicje należą do tych, którzy je wypowiadają, a nie do tych, których dotyczą."
 
 
 
Kiki21 
Casting


Dołączyła: 31 Mar 2008
Posty: 2

Nagród: 0
Wysłany: 2008-04-06, 18:35   

Świetnie napisany poradnik.
Na pewno skorzystam ;p
 
 
VashPL 
Kierownik Produkcji



Wytwórnia: VashPL's Studios
Dołączył: 10 Sty 2007
Posty: 1468
Skąd: Dębica

Nagród: 8
Wysłany: 2008-04-06, 18:38   

Sevarci napisał/a:
Świetny poradnik. Właśnie kupiłem "The Movies" i na pewno będę się na nim opierał gdy będę robić swój pierwszy film. ;)


Polecam także przeczytanie instrukcji, bo zapewne taka była załączona w pudełku z grą.
_________________
This is your life and it's ending one minute at a time...

A wejdź se i czytaj se. Lub nie.

Dzień dobry, nazywam się VashPL. Byłem Junior Adminem... ;)
 
 
 
PiotrekPL 
Casting


Dołączył: 05 Kwi 2008
Posty: 2

Nagród: 0
Wysłany: 2008-04-07, 16:43   

Poradnik bardzo profesjonalny!!! Posłuży mi nie raz :)
 
 
Dtritus 
Statysta


Wytwórnia: Express
Dołączył: 14 Paź 2007
Posty: 39
Skąd: Daleko, Wysoko

Nagród: 0
Wysłany: 2008-04-21, 19:53   

Ale sie napisałeś xD
Ale warto. Super poradnik ! :ok:
_________________
Uwielbiam Harrego Pottera i Władcę Pierścieni

THAW i The Movies is gr8

Wytwórnia : Express
xD
 
 
 
Boss 
Casting



Wytwórnia: Gwiazda Studio
Dołączył: 08 Cze 2008
Posty: 4

Nagród: 0
Wysłany: 2008-06-08, 20:29   

No na niektóre porady sam wpadłem :) ) (przy metodzie prób i błędów) Ale poradnik Genialny ! SUPER mi się go czytało , a jeszcze lepiej wpajało jego wiedzę :D i na 1000% użyje porad.
_________________
Jeśli jest już taki temat to przepraszam :)
 
 
bartek_ozorkow 
Casting


Dołączył: 13 Cze 2008
Posty: 1

Nagród: 0
Wysłany: 2008-06-16, 18:30   

A ja i tak nic nie zrozumiałem
 
 
ARmy 
Mod


Wytwórnia: ARM-ySTUDIO PRODUCTION
Dołączył: 05 Lis 2006
Posty: 5599
Skąd: Biała Podlaska

Nagród: 19
Wysłany: 2008-06-16, 18:54   

bartek_ozorkow napisał/a:
A ja i tak nic nie zrozumiałem


Napisz, czego dokładnie nie zrozumiałeś. Po to jest "Szkoła Filmowa", żeby zadawać pytania :) .
_________________
army.onezine.pl/ | armyblog.wordpress.com/

JackBoy Epizod 2: Moving Backward - IX.2010

Vampires Suck 1/10
Ghost Writer 9/10 ARGH!!!
Castle Sezon 2 8/10
Dexter Sezon 1 9/10
Dexter Sezon 2 8/10
Dexter Sezon 3 6/10
Date Night 7/10
Salt 7/10
Inception 8.5/10 (po raz drugi)
Ponyo On The Cliff 10/10 ARGH!!!
Szum Morza 7/10
Sailor Moon S The Movie 5/10
 
 
 
pamag73 
Koproducent



Dołączył: 16 Lip 2008
Posty: 1570
Skąd: 50 km od Wrocka

Nagród: 8
Wysłany: 2008-07-18, 20:05   

Super, mi pomogło. I pomoŻe wszystkim początkującym reżyserom!

//
_________________
"I rzekł Pan: Nie wrzucajcie filmów w sieć będąc świadomym, że są one do dupy. Amen."
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

TheMovies style created by Daffitto (based on Akagahara by Naddar)
Polecamy!

Mechanikwww.mechanik.89.pl
mechanik symulator pociągu en57

Markolf - gry i filmy dodawane do czasopismwww.markolf.pl
gry i filmy dodawane do czasopism

www.jaskinia-talentow.pl
jaskinia talentów

www.antycda.prv.pl
forum antyfanów CDA

www.schranz.ok1.pl
forum muzyczne

www.luzxxl.pl
internetowy klub luzaków

Twoja reklama!
miejsce na Twoją reklamę

Zarejestrowani użytkownicy forum mogą wyłączyć tę reklamę w preferencjach (link pod działami na stronie głównej).

Suknie wieczorowe 2010 | Dowcipy | gry logiczne | gry